Witajcie Dziewczyny w Nowym Roku!
Sama nie mogę uwierzyć, że tak długo mnie nie było (znowu). Powodów jednak jest kilka. Raz, że ponownie zostałam pozbawiona aparatu (tzn. dobrowolnie go pożyczyłam), dwa, że teraz bardziej próbuję malować, niż maluję (eksperymentom nie ma końca! i ciągle coś mi nie pasuje), a trzy, że zbliża się wielkimi krokami egzamin podsumowujący i zamykający pewien etap mojego życia (który trwał naprawdę długo).
Święta minęły jak zwykle w mgnieniu oka.W zimę też jakoś trudno uwierzyć, kiedy się wygląda za okno :) Jeśli ktoś tęskni za śniegiem, to może go sobie co najwyżej namalować.
I przechodząc do końca, może banalnego, ale naprawdę szczerego, życzę Wam wszystkim (i sobie) wyjątkowości każdego dnia, marzeń, wiary we własne możliwości i wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych celów, odwagi i siły, uważności, nadziei, a także powodów do uśmiechu, życzliwości
i dużo miłości.
Pięknego Nowego Roku!
do następnego,
anua





















