W pastelowych kolorach




Oj, kwiatowo u mnie ostatnio :) i zapowiada się, że tak przez jakiś czas pozostanie. Dziś na szybko chciałabym Wam pokazać kolejny grzebyk, tym razem w pastelowych kolorach, delikatniejszy, ale też troszkę obszerniejszy:) Przy tym lekki, bo skomponowany na akrylowym grzebyczku.



 Piękna wiosna zbliża się ku końcowi, nadchodzą wakacje (o tej porze roku bardzo tęsknię za czasami szkolnymi), w ogrodzie trwa piękny spektakl. Jedne kwiaty przekwitają, inne rozpoczynają kwitnienie. Ptaki wyprowadziły już pierwsze lęgi.. koło życia toczy się bez ustanku. Otacza nas piękny świat. Czasem, a właściwie coraz częściej, mam jednak wrażenie, że życie przecieka mi przez palce, ucieka zbyt szybko, że ciągle tracę coś nieuchwytnego, niedefiniowalnego. Czasem trudno mi jest pogodzić się z jego prawami, szczególnie tymi ostatecznymi, nieodwracalnymi. Wiem, że jest tak, jak ma być, więc uśmiecham się z wysiłkiem i idę dalej. Przede wszystkim jednak staram się chłonąć każdą dobrą chwilę, każdy szczęśliwy moment, wszystko to próbuję wyryć w świadomości i podświadomości. Pewnie dlatego też robię taką masę zdjęć. Chociaż po czasie i tak zastanawiam się, dlaczego nie zrobiłam więcej:) Pamięć jest taka ulotna.


Cieszę się, że wciąż do mnie zaglądacie.
Pięknego tygodnia!


Czytaj dalej

Kwiaty we włosach...



Nie sądziłam, że komponowanie ozdób do włosów tak mi się spodoba. Na stoliku leżą już dwa kolejne grzebyki, a ja powoli przymierzam się do wianków:) Dziś chciałabym przedstawić Wam kompozycję z piwonią w roli głównej, kwiatowy misz-masz na lekkim, plastikowym grzebyku. Jak Wam się podoba? 


Przy okazji chciałabym Wam się pochwalić, że zostałam wyróżniona w wyzwaniu Art-Piaskownicy, o którym pisałam w poprzednim poście:) Bardzo, bardzo mi miło, cieszę się i dziękuję! :)

http://art-piaskownica.blogspot.com/2016/06/wyniki-przyda-sie-na-gowe.html

Miłego tygodnia Wam życzę!



Czytaj dalej

Wiosna ach to ty!




Rękodzieło wciąga. Robisz jedno, myślisz o następnym :) Tworzenie, obmyślanie i urzeczywistnianie nowych pomysłów - to uzależnia. Ja nie potrafię już funkcjonować bez tworzenia:) czegokolwiek.
Jak to często bywa, potrzeba rodzi pomysł. Bardzo podobały mi się delikatne kwiaty we włosach, uroczo wkomponowane w koki i upięcia, zachwycały mnie na zdjęciach oglądanych w Internecie. Szybko też zapragnęłam na pewną specjalną okazję wpiąć w swoje włosy właśnie coś takiego. Uwielbiam żywe kwiaty, te jednak oczywiście bez wody nie zachowają świeżości zbyt długo. No ale, ktoś przecież wymyślił - nie bez powodu - kwiaty sztuczne, a te jak się okazuje potrafią być całkiem ładne:) Podjęłam więc próbę, zakupiłam grzebyk, sztuczne kwiaty i stworzyłam taki oto kwiatowy grzebyk do koka. W tym samym czasie natknęłam się na wyzwanie Art-Piaskownicy "Przyda się! NA GŁOWĘ" i cóż mogłam zrobić z tym zbiegiem okoliczności? Tylko się zgłosić:) (ps. jeśli uda mi się dodać link ;) )

Dlatego zgłaszam mój grzebyk do wyzwania Art-Piaskownicy




 Pięknego długiego weekendu!
Czytaj dalej

O etykietkach znów





Dziś szybka porcja eksperymentów z etykietkami - tym razem z wykorzystaniem "starych" grafik. Znany Wam już senny lisek i niebieski ptaszor:) Wklejam i zmykam.


Milego długiego weekendu Wam życzę!
Czytaj dalej

Ptasie etykiety


 
Po długiej przerwie znów jestem :) przerwy robię zdecydowanie zbyt długie, wiem, nie tak się prowadzi bloga ;) Czasem zaglądam na blogera i patrzę na listę obserwatorów, których liczba z dnia na dzień maleje (wcale się nie dziwię). Zauważyłam też, że blogowe koleżanki, które zaczęłam podglądać na początku swojego blogowania też nie publikują zbyt wiele. Spoglądam na listę ulubionych blogów. "Ostatni post: 3 miesiące temu", "ostatni post: 10 miesięcy temu" i tak dalej.. :( Niektóre blogi w ogóle zniknęły. Smutno. Czyżbyśmy znalazły się w jakimś wspólnym momencie blogowego cyklu? Czy to coś w rodzaju wypalenia, utraty zapału? Czy zwyczajnie brak nam wszystkim czasu w tym pędzącym świecie? Nie wiem. Wiem, że lubię ten blogowy świat i lubię tu wracać, mam tylko nadzieję, że jeszcze kogoś tutaj spotkam:)
Jeśli to czytasz - bardzo, bardzo baardzo mi miło, że tu jesteś!

W dalszym ciągu uczę się akwarelowania, wiele malunków ląduje w koszu, wiele pozostaje niedokończonych. Są jednak takie, które mimo iż nie satysfakcjonują mnie tak, jakbym chciała, maluję do końca. I myślę, co z nimi dalej zrobić:)
 Dziś chciałabym Wam pokazać, co przygotowałam z wykorzystaniem dwóch moich ptaszorów: etykietki do wydruku (polecam np. papier kredowy o gramaturze powyżej 200 g), do zastosowania przy pakowaniu prezentów albo opisywaniu domowych przetworów. Dwie zawieszkowe i jedna do naklejenia. Co myślicie?

Jeśli któraś z Was zechciała wydrukować sobie ten zestaw, zamieszczam go TUTAJ do ściągnięcia. Zapraszam:)




 Spokojnego przedwiośnia i do następnego (mam nadzieję szybszego) zobaczenia:)
Czytaj dalej

Jesienna herbatka


Jesień. Co najlepiej jest robić jesienią? Taak, zaszywać się w zaciszu domowym, w ciepłych skarpetach, delektując się w spokoju pyszną, gorącą herbatą.




W zasadzie to zima już nieśmiało do nas zagląda. Muszę przyznać, że zaczynam myśleć o świętach, w najbliższy weekend planuję upiec pierniczki, powoli obmyślam (i robię) świąteczne ozdoby. W końcu czas biegnie tak szybko ;) a jak jest u Was?

Pięknego tygodnia!
Czytaj dalej

O śpiącym rudzielcu


Tak dawno mnie tu nie było, że nie wiem, co napisać:) Dlatego nie napiszę wiele, tylko zostawię Was z małym liskiem ucinającym sobie drzemkę wczesną jesienią.


Tak się zastanawiam, czy tylko mi się wydaje, czy blogger zmienia w jakiś sposób  kolorystykę zdjęć?

Mam ogromne zaległości, więc muszę uzbroić się w wielki kubek gorącej herbaty, i rozpocząć wędrówkę po Waszych blogach:) Do zobaczenia!
Czytaj dalej

Dobrego weekendu i...





na każdy dzień nadchodzącego tygodnia!:)

zwłaszcza, że podobno mają do nas dotrzeć baaaardzo wysokie temperatury:) 

do następnego :)


Czytaj dalej