Okruchy jesieni...

... i fotogra ArtPiaskownicy :)

Zauważyłam, że ostatnimi czasy zamieszczam posty wraz ze zmianą pór roku.. Noo, ja wiem, ładna częstotliwość, nawet biorąc pod uwagę sześć pór roku! W ostatnich miesiącach pochłonęły mnie jednak przygotowania do ważnej dla mnie uroczystości (pssyt, chyba łatwo się domyślić, o co chodzi ;)), która już jest za mną:) przez prawie całe lato nie malowałam, nie robiłam zdjęć, a farba akrylowa w niedokładnie zamkniętej puszce przyjęła postać ciała stałego. No regres! Ale wracam powolutku na stare tory. Dziś post fotograficzny, efekt godzinnego biegania po ogródku o 7 rano. Piękne, piękne jest jesienne światło!




czas na jesienne migawki...
nie przepadam za pająkami, ale pajęczyny w świetle porannego słońca.. arcydzieło.
grzybki są dosyć popularnym tematem fotograficznym:) nic dziwnego, bardzo fotogeniczne!

 wrzosy.. 

https://art-piaskownica.blogspot.com/2016/09/fotogra-jabko-wrzesien.html

https://art-piaskownica.blogspot.com/2016/09/fotogra-jabko-wrzesien.html 

https://art-piaskownica.blogspot.com/2016/09/fotogra-jabko-wrzesien.html


Jednocześnie chciałabym zgłosić ostatnie trzy zdjęcia do FOTOgry ArtPiaskownicy "Jabłko" 
Prawdę mówiąc to właśnie owa fotogra skłoniła mnie do uchwycenia tych jesiennych momentów:) Takie zabawy działają baaaardzo mobilizująco i inspirująco. Może też się skusicie?



Do następnego!
Czytaj dalej

W pastelowych kolorach




Oj, kwiatowo u mnie ostatnio :) i zapowiada się, że tak przez jakiś czas pozostanie. Dziś na szybko chciałabym Wam pokazać kolejny grzebyk, tym razem w pastelowych kolorach, delikatniejszy, ale też troszkę obszerniejszy:) Przy tym lekki, bo skomponowany na akrylowym grzebyczku.



 Piękna wiosna zbliża się ku końcowi, nadchodzą wakacje (o tej porze roku bardzo tęsknię za czasami szkolnymi), w ogrodzie trwa piękny spektakl. Jedne kwiaty przekwitają, inne rozpoczynają kwitnienie. Ptaki wyprowadziły już pierwsze lęgi.. koło życia toczy się bez ustanku. Otacza nas piękny świat. Czasem, a właściwie coraz częściej, mam jednak wrażenie, że życie przecieka mi przez palce, ucieka zbyt szybko, że ciągle tracę coś nieuchwytnego, niedefiniowalnego. Czasem trudno mi jest pogodzić się z jego prawami, szczególnie tymi ostatecznymi, nieodwracalnymi. Wiem, że jest tak, jak ma być, więc uśmiecham się z wysiłkiem i idę dalej. Przede wszystkim jednak staram się chłonąć każdą dobrą chwilę, każdy szczęśliwy moment, wszystko to próbuję wyryć w świadomości i podświadomości. Pewnie dlatego też robię taką masę zdjęć. Chociaż po czasie i tak zastanawiam się, dlaczego nie zrobiłam więcej:) Pamięć jest taka ulotna.


Cieszę się, że wciąż do mnie zaglądacie.
Pięknego tygodnia!


Czytaj dalej

Kwiaty we włosach...



Nie sądziłam, że komponowanie ozdób do włosów tak mi się spodoba. Na stoliku leżą już dwa kolejne grzebyki, a ja powoli przymierzam się do wianków:) Dziś chciałabym przedstawić Wam kompozycję z piwonią w roli głównej, kwiatowy misz-masz na lekkim, plastikowym grzebyku. Jak Wam się podoba? 


Przy okazji chciałabym Wam się pochwalić, że zostałam wyróżniona w wyzwaniu Art-Piaskownicy, o którym pisałam w poprzednim poście:) Bardzo, bardzo mi miło, cieszę się i dziękuję! :)

http://art-piaskownica.blogspot.com/2016/06/wyniki-przyda-sie-na-gowe.html

Miłego tygodnia Wam życzę!



Czytaj dalej

Wiosna ach to ty!




Rękodzieło wciąga. Robisz jedno, myślisz o następnym :) Tworzenie, obmyślanie i urzeczywistnianie nowych pomysłów - to uzależnia. Ja nie potrafię już funkcjonować bez tworzenia:) czegokolwiek.
Jak to często bywa, potrzeba rodzi pomysł. Bardzo podobały mi się delikatne kwiaty we włosach, uroczo wkomponowane w koki i upięcia, zachwycały mnie na zdjęciach oglądanych w Internecie. Szybko też zapragnęłam na pewną specjalną okazję wpiąć w swoje włosy właśnie coś takiego. Uwielbiam żywe kwiaty, te jednak oczywiście bez wody nie zachowają świeżości zbyt długo. No ale, ktoś przecież wymyślił - nie bez powodu - kwiaty sztuczne, a te jak się okazuje potrafią być całkiem ładne:) Podjęłam więc próbę, zakupiłam grzebyk, sztuczne kwiaty i stworzyłam taki oto kwiatowy grzebyk do koka. W tym samym czasie natknęłam się na wyzwanie Art-Piaskownicy "Przyda się! NA GŁOWĘ" i cóż mogłam zrobić z tym zbiegiem okoliczności? Tylko się zgłosić:) (ps. jeśli uda mi się dodać link ;) )

Dlatego zgłaszam mój grzebyk do wyzwania Art-Piaskownicy




 Pięknego długiego weekendu!
Czytaj dalej

Ptasie etykiety


 
Po długiej przerwie znów jestem :) przerwy robię zdecydowanie zbyt długie, wiem, nie tak się prowadzi bloga ;) Czasem zaglądam na blogera i patrzę na listę obserwatorów, których liczba z dnia na dzień maleje (wcale się nie dziwię). Zauważyłam też, że blogowe koleżanki, które zaczęłam podglądać na początku swojego blogowania też nie publikują zbyt wiele. Spoglądam na listę ulubionych blogów. "Ostatni post: 3 miesiące temu", "ostatni post: 10 miesięcy temu" i tak dalej.. :( Niektóre blogi w ogóle zniknęły. Smutno. Czyżbyśmy znalazły się w jakimś wspólnym momencie blogowego cyklu? Czy to coś w rodzaju wypalenia, utraty zapału? Czy zwyczajnie brak nam wszystkim czasu w tym pędzącym świecie? Nie wiem. Wiem, że lubię ten blogowy świat i lubię tu wracać, mam tylko nadzieję, że jeszcze kogoś tutaj spotkam:)
Jeśli to czytasz - bardzo, bardzo baardzo mi miło, że tu jesteś!

W dalszym ciągu uczę się akwarelowania, wiele malunków ląduje w koszu, wiele pozostaje niedokończonych. Są jednak takie, które mimo iż nie satysfakcjonują mnie tak, jakbym chciała, maluję do końca. I myślę, co z nimi dalej zrobić:)
 Dziś chciałabym Wam pokazać, co przygotowałam z wykorzystaniem dwóch moich ptaszorów: etykietki do wydruku (polecam np. papier kredowy o gramaturze powyżej 200 g), do zastosowania przy pakowaniu prezentów albo opisywaniu domowych przetworów. Dwie zawieszkowe i jedna do naklejenia. Co myślicie?

Jeśli któraś z Was zechciała wydrukować sobie ten zestaw, zamieszczam go TUTAJ do ściągnięcia. Zapraszam:)




 Spokojnego przedwiośnia i do następnego (mam nadzieję szybszego) zobaczenia:)
Czytaj dalej

Jesienna herbatka


Jesień. Co najlepiej jest robić jesienią? Taak, zaszywać się w zaciszu domowym, w ciepłych skarpetach, delektując się w spokoju pyszną, gorącą herbatą.




W zasadzie to zima już nieśmiało do nas zagląda. Muszę przyznać, że zaczynam myśleć o świętach, w najbliższy weekend planuję upiec pierniczki, powoli obmyślam (i robię) świąteczne ozdoby. W końcu czas biegnie tak szybko ;) a jak jest u Was?

Pięknego tygodnia!
Czytaj dalej

O śpiącym rudzielcu


Tak dawno mnie tu nie było, że nie wiem, co napisać:) Dlatego nie napiszę wiele, tylko zostawię Was z małym liskiem ucinającym sobie drzemkę wczesną jesienią.


Tak się zastanawiam, czy tylko mi się wydaje, czy blogger zmienia w jakiś sposób  kolorystykę zdjęć?

Mam ogromne zaległości, więc muszę uzbroić się w wielki kubek gorącej herbaty, i rozpocząć wędrówkę po Waszych blogach:) Do zobaczenia!
Czytaj dalej

Na jagody


Udanego tygodnia!



i do następnego:)
anua
Czytaj dalej

Z dzwoneczkami


Przepięknej niedzieli Wam życzę!



i do następnego:)
Czytaj dalej

Różana szkatułka

Tak jak pisałam poprzednio, decoupage okazał się być niesamowicie wciągający!:) Spodobało mi się ozdabianie pudełek i herbaciarek, dziś przedstawiam Wam jedno z nich. Różana szkatułka, wybejcowana na pięknie machoniowy kolor, postarzona nieco patyną (co wcale nie jest łatwą sztuką) i oczywiście polakierowana.


i jeszcze jedno


Tymczasem kwiecień minął prawie niepostrzeżenie, no i mamy jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku - maj. Rośliny pięknie się rozwijają, ptaki uwijają się budując gniazda i śpiewając miłosne serenady. I choć maj przywitał mnie raczej deszczowo i chłodno, wspaniale jest przystanąć na chwilę w wilgotny wieczór i wsłuchać się w donośny śpiew kosa.
Bo warto znaleźć w ciągu dnia chociaż jedną krótką chwilę wyciszając natrętne myśli biegające po głowie, skupić się na otaczającym nas świecie, obserwując każdy jego element bez analizowania, zastanawiania się nad nim. Śledząc przelatującego ptaka, dostrzegając powiewające na wietrze liście, poczuć na skórze wolny przepływ powietrza, odczuć cichą obecność wszystkich współmieszkańców, tych dużych i tych mniejszych. 

Pięknego maja Wam życzę! i uważności na każdy dzień.


Czytaj dalej

Srebrny wisior


Dawno nie robiłam naszyjników, czas nadrobić zaległości:) Dziś niebieski ptak w srebrnej bazie (motyw chyba już Wam znany).


Pogoda nie rozpieszcza temperaturą (poprószył u nas śnieg), mnie dopadło przeziębienie, ale oznaki wiosny już są bardzo wyraźne (dziś widziałam pierwsze jaskółki!) więc pozostaje tylko czekać na cieplejszy czas i cieszyć się tą najwspanialszą porą roku. Dlatego mimo chłodu życzę Wam pięknego weekendu!

Czytaj dalej

Róże, różyczki

Już dawno obiecywałam sobie, że spróbuję opanować sztukę decoupage. Zbierałam się, nie wiedząc zupełnie od czego zacząć, zachwycając się w międzyczasie dziełami blogowych koleżanek:) Trochę to trwało, ale że jestem uzależniona od tworzenia, wreszcie zamierzenie zostało zrealizowane. I muszę powiedzieć, że jest to niesamowicie wciągające!
Zawsze bardzo podobały mi się decoupageowe zawieszki w różnych kształtach, więc pierwszymi przedmiotami do zdobienia w jakie się zaopatrzyłam były właśnie zawieszki:)


Decoupage to wspaniała technika do wskrzeszania przedmiotów, dla których wydawałoby się nie ma już zastosowania:) Ponieważ mam trochę  pędzli, klejów, długopisów i tym podobnych ozdobiłam sobie puszki po pomidorach. Spisują się bardzo dobrze;)


Teraz rozglądam się tylko po domu w poszukiwaniu przedmiotów, które można ozdobić (ostatnio w moje ręce wpadły wytłaczanki na jajka :D). 

Miłego weekendu!
anua
Czytaj dalej

Przez różowe okulary


Dzisiaj zapraszam Was do spojrzenia ze mną przez różowe okulary, a to za sprawą



do którego chciałabym zgłosić moja pracę:)

miłego niedzielnego popołudnia (w różowych okularach!)
anua

Czytaj dalej

Powiew wiosny


Szybki post z wiosennym powiewem. Ptaszor wielogatunkowy, gatunek kwiatów niezidentyfikowany.
Takie zaproszenie dla wiosny, niech się pospieszy:)


Pięknego weekendu Wam życzę!


Czytaj dalej

Zima na niebiesko


No i mamy zimę w pełni, trochę kapryśną, jednak w dalszym ciągu uroczą. Śnieg pięknie prószy, a w powietrzu wesoło tańczą zarazki, patogeny chorobotwórcze i inne bakterie ;). Niestety, dopadło i mnie, co gorsza - nie chce puścić. A tu blok awkarelowy się skończył, do plastyka za daleko na przejazd w łóżku, zakupy przez internet = zbyt długi czas oczekiwania. No to maluję na skrawkach, do ćwiczeń w sam raz :D No i namalowałam, a niebieski ptak przysiadł na gałęzi;)



Miłego tygodnia!
anua
Czytaj dalej